Podróżowanie po Ukrainie samochodem może przysporzyć pewnych trudności. Ale to, co można zobaczyć rekompensuje wszystkie niedogodności. Urok, Lwowa, Kamieńca Podolskiego, Chocimia (pomimo przekłamań historycznych) czy też w Umaniu Zofiówki nie da się z niczym porównać a wszędzie tam jeszcze dziś pachnie cudownie Polską.

Bułgarskie przepisy drogowe nie powinny sprawiać kłopotów polskim turystom. Jednak by uniknąć niespodzianek na wymarzonym urlopie, warto sprawdzić wszystkie obowiązujące kierowców zasady.  Tym bardziej, że bułgarska drogówka jest dość restrykcyjna.

Mimo że stan rumuńskich dróg wciąż się poprawia, warto zachować na nich szczególną ostrożność. W szczególności nocą, gdyż są zwykle kiepsko oznakowane. Jeśli chodzi o same przepisy, dla europejskiego kierowcy nie będą one stanowiły większego zaskoczenia. Z małymi wyjątkami, takimi jak choćby zakaz holowania samochodu przez pojazd prywatny.

Przepisy drogowe obowiązujące na Węgrzech są bardzo zbliżone do tych, których musimy przestrzegać w Polsce. Jedynym zaskoczeniem w kraju słynącym z palinki i placków ziemniaczanych z gulaszem może być limit alkoholu we krwi, który wynosi 0,00 promila. Warto także pamiętać, że opłaty za jazdę po węgierskich autostradach uiszczamy w formie winiet, a nie – jak to ma miejsce w Polsce – na bramkach.